Przejdź do głównej zawartości

Dzień kobiet


Z czym kojarzy mi się Dzień Kobiet? Z przedszkolnymi piosenkami Dzień kobiet! Dzień kobiet! Niech każdy się dowie, że dzisiaj święto dziewczynek! Uśmiechy są dla nich…, z chmurą czerwonych goździków z czasów PRL-u, z zziębniętymi tulipanami w zziębniętych dłoniach chłopców i mężczyzn, którzy przemykają zziębniętymi ulicami i z …życzeniami adresowanymi do kobiet. Z życzeniami, które płyną i skapują z mass-mediów, mediów własnych i zdobytych (z takiego Facebooka na przykład), z reklam…

I kojarzy mi się ten dzisiejszy dzień z kobietami, jak zawsze „dziwnymi” w takich razach, gdy niby się je hołubi, ale równocześnie traktuje masowo, a raczej gatunkowo.

Co prawda dobrych życzeń nigdy za wiele, ale w tym przypadku nigdy nie wiadomo: lubi (lubią), kocha (kochają), szanuje (szanują)…naprawdę chce (chcą) powiedzieć coś wyjątkowego czy idzie (idą) za stadem? Taka sytuacja…

Kreatywność i pokłady ciepłego dystansu mogą dziś wiele!

I może dobrze pamiętać w tym dniu o pewnej etymologicznej rewelacji wygłoszonej przez Jana Miodka: słowo „kobieta" najprawdopodobniej pochodzi z dialektu toskańskiego i pierwotnie znaczyło przytulanie się.

Dobrego Dnia Kobiet!


Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.



Komentarze

  1. Mężczyźni bywają tacy nieporadni w tym dniu, wiąże się to pewnie z tym, że życzenia są składane każdej znajomej kobiecie, bez względu na stopień zażyłości - bo jej się z urzędu należą ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentujcie, dopisujcie, nadpisujcie :)

Najpopularniejsze

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością.

A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” .

I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła rzymska stopa, nigdy na waszych sławnych salonach ni…

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne. Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!”

Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy:
#latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce.

Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny.
Rymy robią niezłą robotęRymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów. O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj. Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi, czy jak mówi…

Hajp lub hype, czyli szum