Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą marketing treści

Gdyby słowa powszechnie pachniały

Marketing treści! Marketing treści! – krzyczą niemal wszystkie agencje marketingowe. I mają rację. Częściową rację, bo w Internecie nie da się przebić marketingu treści przez marketing zapachowy.  Internet jest jednak skandalicznie dwuwymiarowy: wzrokowo-słuchowy. Internet nie jest najlepszy Internet nie jest w stanie przekazywać  komunikatów czytanych węchem. Najpierwotniejszym ze zmysłów, reagującym najszybciej. Najbardziej uniwersalnym. Wybitnie emocjotwórczym i przywracającym pamięć. „To jedyny zmysł, którego sygnały nie trafiają do wzgórza, lecz bezpośrednio do ciała migdałowatego i hipocampu.[….] To dlatego zapachy potrafią wywołać niezwykłe stany emocjonalne i żywe wspomnienia”* . To zapach natychmiastowo i nieodwołalnie przesądza o lubieniu albo nielubieniu, pozostaniu albo ucieczce. A w dodatku węch jest tym ze zmysłów, którego „nie da się wyłączyć”. Przed zapachem nie po prostu ma ucieczki. "Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno, i...

Kontent, content, treść

Nie ma już chyba nikogo w naszym marketingu, kto by nie słyszał o content marketingu. I pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu, gdy tu i ówdzie mówiłam, że zajmuję się content marketingiem zdumieni ludzie przecierali oczy. Jakby chcieli się upewnić czy na pewno widzą i słyszą to, co do nich dociera. Niedawno, po latach wzlotów i rozczarowań związanych z własnym i cudzym content marketingiem, trafiłam na cudowny fragment, niby fikcyjny i obcy (amerykański!), ale całkiem realistyczny i polski: - [….] muszę podwoić personel. Pozbyć się większości tych dziewczyn, które zarabiają ponad pięćdziesiąt tysięcy, żeby móc zatrudnić więcej pracowników za trzydzieści pięć, czterdzieści tysięcy. Więcej pracowników to więcej kontentu, a więcej kontentu to większy ruch na stronie. - A czy nie ma znaczenie, czy ten kontent jest wartościowy? Niektóre z tych dziewczyn wykonują świetną robotę. […] - Więcej zawsze znaczy lepiej*.  Czy rzeczywiście profesjonalniej znaczy więcej? Czy rzeczywiście wszys...

Storytellig

Taki mi się dzisiaj cytat znalazł. Pasuje jak ulał do  moich wcześniejszych postów o storytellingu . Prosty w swej wymowie, naturalny i pewnie niedoceniany (a może się mylę, może jest Wam świetnie znany?): „Opowiadanie to jedna z najbardziej niedocenionych umiejętności biznesowych”.                                                                                                                      ...

Content królem?

Witajcie na jeszcze jednej Wyspie Content Marketingu (przez tubylców nazywanej czasami Wyspą Kontent Marketingu). Podobnych wysp w przeciągu niespełna półtora roku wyłoniło się tak wiele z odmętów internetowego oceanu, że przyznam, że trochę mi nieswojo, że także ja dołączam do tego wezbranego nurtu.  „Dlaczego ja?" Wewnętrznie i przed Wami usprawiedliwia mnie tylko jedno: całe dorosłe życie poświęciłam na grzebanie w pisaniu innych i pisanie. Nie, nie żadne artystyczne (to zostawiłam sobie na jesień życia, w myśl powiedzenia – „Każde życie to przynajmniej jedna książka”), ale użytkowe – analizujące, interpretujące, systematyzujące, informujące. A ponieważ żyć z czegoś trzeba, więc zamiast powoli przygotowywać się do pisania opowieści mojego życia, coraz więcej czasu poświęcam na pisanie komunikujące producentów i dystrybutorów z ich klientami (Sorry, taki biznesowy klimat mamy!). I coraz bardziej mnie to … wciąga!  Bo lubię się przyglądać? Coraz bardziej...