Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dekadenckie menu

Dekadenckie desery albo operacyjność copywriterów

Operacyjność copywriterów nie zna granic. Potrafi wygrzebać z historii stare pojęcie i wpuścić je w rynkowy obieg. Weźmy na przykład modne „dekadenckie desery”. Kto by pomyślał, że pojęcie „dekadencki/ie" pod koniec drugiej dekady XXI wieku powróci w kulinarnym copywritingu i w kulinarnej blogosferze. No może w skali skarlałej, ale jednak. Jakie czasy, taka intensywność kulinarnej dekadencji – wypada powiedzieć i ze stoickim spokojem przyjąć, że w dzisiejszej skarlałej skali nawet czekolada może być dekadencka aż do jądra swojej czekoladowości. Z drugiej strony, liczne sprzedażowe opisy mówią, że przymiotnik „dekadencki” jest już nieco wytarty i że pora na jego wzmocnienie. Stąd też coraz częściej czytamy o kulinariach „prawdziwie dekadenckich”, „podwójnie dekadenckich”, „najbardziej dekadenckich”, „dekadenckich aż do przesady” i… „bosko dekadenckich”. Ojcowie dekadenckich deserów   Nawet zgadzając się z tym, że kulinarny dekadentyzm jest dziś skarlały (ten w wydaniu cop...