Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Bądź sobą i lśnij

Kobiety na ogół mają jedno podstawowe pytanie: Czy Ty mnie jeszcze lubisz/kochasz?

Pytanie to rzekomo absolutnie nie istnieje w głowach mężczyzn, których podobno wcale trawi myślenie ani  o seksie,  ani o piwie, ale  o ich  aktualnym miejscu w hierarchii  (w pracy, związku i innych  organizacjach) i  o rozwiązaniach bieżących problemów.  Tak przynajmniej utrzymuje Deborah Tannen, amerykańska psycholingwistka, autorka między innymi książki Ty nic nie rozumiesz! Kobieta i mężczyzna w rozmowie.
KCP, czyli Kobiecy Cenzor Powszedni   A ja myślę, że  to nastawienia kobiety na  bycie lubianą/ kochaną rodzi w niej wewnętrznego cenzora. Takiego gościa, który limituje jej czas pracy i czas wolny, określa jej hobby i  …normy dla jej wyglądu. Takiego cenzora, która  ujawnia się w najmniej odpowiednich momentach, który rodzi  wyrzuty sumienia –  lęk przed  złą oceną partnera, jego przyjaciół i własnych niby przyjaciół i niby przyjaciółek.
Sposób na wewnętrznego cenzora Wydaje się, że w to …

Bądź na fali, do kobiety mów jak do kobiety

Początek nowego roku. Wszyscy wróżą trendy w marketingu AD 2018.  No i wszystkie znaki  w świecie realnym i wirtualnym mówią, że będzie to rok specjalnej komunikacji kierowanej do kobiet.  Będzie to rok komunikacji, która uwzględnia i  charakterystyczności kobiecego porozumiewania się,  i zmianę  miejsca kobiet w społeczeństwie i w kulturze.

Niektórzy nazywają tę komunikację femvertisingiem. Można ją w skrócie określić jako  sposób  wpływania na rozpoznawalność, zasięg, lojalność i sprzedaż  produktów  przez językowe i obrazowe  budowanie siły kobiety – przez uczenie jej samoakceptacji, samoopieki, motywacji do  realizacji marzeń i przez unieważnianie stereotypów. Ważne jest i to, że  femvertising robi to z użyciem kobiecego stylu konwersacji, o którym wiele do powiedzenia ma Deborah Tannen, a u nas – Katarzyna Pawlikowska czy Joanna Stopyra.
Femvertising wyrasta nie z intuicji, ale z obserwacji kobiet, nierzadko z wykorzystaniem narzędzi badawczych marketingu, socjologii, psycholog…

Czego copywriter może się nauczyć z musicalu

Czy  musical może czegoś nauczyć copywritera? Oczywiście, że tak!  Wielu rzeczy, ale przede wszystkim opowiadania historii, czasami takich z  „przyjemnym zgrzytem”,  czymś co  jest wbrew wszelkim oczekiwaniom, a mimo to satysfakcjonuje.

Pewien musical pokazał mi, że  całkiem  przyjemny może  być zgrzyt – wytworzony z rozmysłem, zamysłem i puentą, a nawet kilkoma puntami. A myślę tutaj o musicalu Szaleństwa. Rewia.(1971)  Stephena Sondheima na podstawie scenariusza Jamesa Goldmana. Aktualnie  triumfuje on w National Theatre Live.  Na marginesie mówiąc, ten musical ma absolutnie fatalny polski marketing.

Musical, o którym mowa, dzieje się w  budynku teatralnym, w którym przed laty dawano przedstawienia rewii. Generalnie,  dzieje się  wśród starych aktorek zwołanych  tu przez  ich dawnego reżysera, na dzień przed zburzeniem budynku. Ot, taki reżyserski kaprys na  wspólne  przeżycie  ostatniego wieczoru  w starym składzie, w starym miejscu.  Taka wigilia ostatecznego finału. Wszak w rewi…

No i łzy

Było tak. Pewien przedsiębiorca hotelowy od pewnej młodej osóbki otrzymał e-mail z propozycją współpracy. Szło o  reklamowanie jego hotelu.  O buzz na You Tubie i Instagramie, optymistycznie obliczony na zasięg… około 160 tysięcy osób, w zamian za darmowy pobyt w hotelu – kilkudniowy i dla dwóch osób.

No i wywiązała się draka,  przedsiębiorca bez ogródek (choć wstępnie bez imion)  i publicznie – na Facebookowej ścianie – wyraził swoje zdanie o influencer marketingu  z barterem w centrum. Całość zakończył  radą skierowaną do wszystkich gwiazd mediów internetowych  „Weźcie się za prawdziwą pracę, żeby było was stać za płacenie za dobra i usługi". I na  tym nie koniec – widać hotelarz  lubił granie  w gry ze zwrotami akcji. Podsumował buzz, który wynikł z całej draki – nakręcony przez samą „znieważoną” ( która postanowiła we własnych mediach bronić się swojego „honoru”)   i jej blogowo-vlogowych  przyjaciół i stronników –    i wystawił  influencercej rachunek za  powiększenie jej  …

Nieidealne są trendy

No i nie ma co ukrywać. W świat kobiet wlewa się moda na nieidealne. Dawno, dawno temu, pewien profesor literatury powiedział na pewnym wykładzie, że w literaturze wszystko się sinusoidalnym wężem toczy. Co mniej więcej miało znaczyć tyle, że  za plecami każdej epoki literackiej czy trendu,  czai się ich zaprzeczenie. Za idealizmem na przykład,  rośnie w siłę – naga prawda, która  tylko czeka na sposobność zajęcia jego miejsca.
Każdy smak ma swoją konkurencję Jak łatwo się domyślić, ta reguła stosuje się nie tylko do literatury.  Po prostu każdy nadmiar owocuje  smakiem na zgoła coś przeciwnego. Po słodkim ma się zwykle ochotę na coś słonego. Skoro więc   tyle lat mówiło się  kobietom, że powinny być piękne pięknem idealnym – młode, szczupłe, długonogie, gładziutkie wszędzie jak tafla jeziora bez grama wiatru,  wiecznie w szmince i na szpilkach, to tylko kwestią czasu był moment, kiedy  dojdzie do głosu idea nielimitowanego piękna kobiecego. Nielimitowanego: ani metryką, ani noszonym…

Smażone zielone pomidory, czyli niech żyją opowieści

Już nie mogę się doczekać sierpnia. Powód jest niejeden. Wśród innych i ten , że chcę spróbować jak smakują smażone zielone pomidory. Mam podejrzenie, że obrzydliwie. Do dziś pamiętam okropny smak zawekowanych zielonych pomidorów (Ach, te słoiki Wecka, kto ich używał wie o czym mowa.). Smak gorzki do  kwadratu, a nawet do trzeciej potęgi,  jeśli dodać  psiankowaty (!) zapach  i żółtawy kolor tych zielonych pomidorów. Ale może usmażone smakują, pachną i wyglądają zupełnie  inaczej?

Pewne jest to, że „smażone zielone pomidory” to fraza,  która nie pozwala o sobie łatwo zapomnieć.   Nie pozwala, bo nadzwyczajnie mobilizuje wyobraźnię.  Ostrzy ją przez  równoczesne odwołanie do zmysłów koloru, zapachu, smaku i  temperuje przez...pewną wyjątkowość albo przewrotność. Bo przecież o  czerwonych pomidorach pisały tysiące, a może nawet setki tysięcy…..   A o zielonych i w dodatku smażonych, chyba tylko (?) Fannie Flagg, autorka  bestselleru literacko-filmowego  lat 90- tych pod takim właśnie t…

Poręczne choć niepodręczne, czyli słowa 2017 roku

No i ruszyła rankingowa machina słów i fraz roku 2017. Brytyjski zespół słowników Collinsa  postawił na: „Insta”,„fidget spinner", „gig economy" i "fake news". Kapituała polskich  językoznawców słowem roku ogłosiła  rzeczownik „puszcza". W plebiscycie PWN Młodzieżowym Słowem Roku 2017 został  akronim XD, który oznacza głośny śmiech – dziką radość albo….polewkę.

A ja, namiętna zbieraczka słów nowych i starych a świeżych, odkryłam  dla siebie w 2017  taką dziesiąteczkę:
Astroturfing–niby spontaniczność, praktyki chętnie stosowane w ubiegłorocznym marketingu  i  w działaniach PR-owych. Binge-watching  (binge-viewing, marathon-viewing) −seryjne oglądanie video  on-line, które z powodzeniem można rozciągnąć na seryjne konsumowanie treści on-line.  Na przykład na sobotnie, hurtowe  oglądanie odcinków seriali z całego tygodnia. Cyberslacking (cyberpróżniactwo, cyberbumelanctwo) – stare i wciąż aktualne włóczenie się po Internecie w godzinach pracy, zarówno to kompul…

Będą w modzie grube?

Siedzę sobie i  popisuję to i owo.  I podczytuję. I nie przypadkiem trafiam na informację o odwrocie od  piękna retuszowanego, a  zwłaszcza anorektycznego. Francja i te kary  za brak podpisu - „Photographie retouchée”, 30% budżetu kampanii reklamowej, a przy tym nie mniej niż 37, 5 tys euro.  No i jeszcze ta solidarność agencji Getty Images. Górą będą grube?

I pomyśleć, że dokładnie 88 lat temu śpiewano:

Będą w modzie grube
Dałby Bóg!
Pełne są nam lube
Dałby Bóg!
Rubensowskie ciała
X kilo bez mała
To jest sztuka cała
Dałby Bóg!
Stąd więc wniosek szczery
Wszystkie punkt rollery
Do lamusa wrzuć
Dałby Bóg!* A tak serio, to Niech żyją naturalne!

*
Słowa: Walery Jastrzębiec
Wykonanie: Gustaw Cybulski


Teraz czas na Ciebie. Blogowanie to gra zespołowa.  * Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.