Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

Trucizny

Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach gdy słów używa się jako broni rażącej. I nie da się jasno i wyraziście określić jakie słowa i w jakiej dawce ranią, a nawet zabijają*. Czasami wystarczy tylko bardzo subiektywne odczucie trucizny, aby czuć się zatrutym. Chciałoby się powiedzieć: Każdy ma swoją dawkę trucizny! I odtrutki, i odtrutki…
Tłumaczyzm Trucizną może być żart, krytyka i mansplaining, womansplaining/girlsplaining, adultsplaining i każdy inny „tłumaczyzm” uprzywilejowanego „tłumacza” wobec „poddanych”. Każde tłumaczenie**: aroganckie, nonszalanckie, pogardliwe. Każde tłumaczenie, gdy autor lub autorka są wyjątkowo pewni swojego zdania przy równoczesnym braku kompetencji i komunikacyjnej wrażliwości i/lub techniki. Kiedyś nazywano to butą. A o butnych „tłumaczach” mówiono : arogancki dupek.

Zaraz, zaraz..., a jak mówiono o butnych tłumaczkach? Zuchwała? Apodyktyczna? W każdy razie – ze względu na rzadkość zjawiska (publiczna buta kobiet nie jest jednak tak stara jak świat) – …

Adrian kocha wszystkie kobiety

Taki jest Adrian… Kocha kobiety. Wszystkie kobiety. I chyba nie kłamie, bo od lat ubiera ich nogi: chroni, eksponuje, stylizuje, fetyszyzuje. Bez względu na wiek, wagę, stopień sprawności, a nawet uzależnienia i orientację seksualną.

W ogóle Adrian lubi angażować się społecznie, a od czasu do czasu nawet politycznie. No może niebezpośrednio, ale jednak….

Jednak podstawowy problem Adriana – tak przynajmniej mówią na mieście – polega na tym, że nie potrafi przestać …handlować. I nawet wówczas gdy serio tonem mówi o naprawdę serio problemach, ostentacyjne demonstruje swoje produkty. Niestosownie do kontekstu i nachalnie aż do bólu, obrzydliwie zmysłowo – mówią na mieście. Adrian po prostu nie ma dobrego smaku! – krzyczą.

A może Adrian nie lubi być smaczny? Może po prostu wierzy w wizerunkową i marketingową siłę tarcia jaka powstaje w jego „publicznych występach”, siłę tarcia pomiędzy obrazem, dołączonym do niego sloganem i ich społecznym kontekstem? Może Adrian wierzy w siłę dysonansu, …