Przejdź do głównej zawartości

Keep Calm urodziny




U nas wciąż trzyma gorące lato. I pomyśleć, że  minęło już 76 lat od narodzin „Keep Calm and Carry On”. W gorącym sierpniu 1939 roku w brytyjskim Ministerstwie Informacji wykonano jeden z najgłośniejszych plakatów z jednym z najnośniejszych sloganów – „Keep Calm and Carry On”.

Ostatecznie plakatów nie użyto w czasie wojny. Po niej – uznane za nieaktualne i nieciekawe – zostały rutynowo oddane na przemiał. Ocalały w kilku, a może kilkunastu czy kilkudziesięciu egzemplarzach.

2 życie Keep Calm and Carry On"
Odkryty w 2000 roku przez Stuarta Manleya, właściciela antykwariatu „Barter Books" w miasteczku Alnwick na północy Anglii, plakat „Keep Calm and Carry On” rozpoczął drugie – globalne życie. Wystawiony w oknie antykwariatu przyciągał swoim optymistycznym przesłaniem? Formą? Historią? Otwartością na możliwości przekształceń, nieskończonych indywidualizacji? Wszystkim równocześnie?

Spopularyzowany w Sieci przez antykwariat „Barter Books” – swoisty dom „Keep Calm and Carry On”, został zakupiony w latach 2001-2009, w postaci repliki, przez około 40.000 osób. 

  Źrodło: http://www.keepcalmhome.com/shop/detail.htm?id=4
 

3 życie Keep calm and Carry On"
Od 2007 roku slogan „Keep Calm and Carry On” stał się przedmiotem postępującej monetyzacji i personalizacji. Najlepszym przykładem tej pierwszej tendencji jest zgłoszenie w 2011 roku przez Marka Coopa, brytyjskiego właściciela firmy i witryny internetowej „Keep Calm and Carry On” wniosku o zarejestrowanie hasła jako wspólnotowego znaku towarowego w 27 krajach Unii Europejskiej. Od tego czasu slogan stał się także przedmiotem prawnej dysputy. 

2012-2014, czyli szczyt globalnego zainteresowania Keep Calm and Carry On". Źródło: Google Trends 
Źródło: Google Trends 

Historia sloganu "Keep Calm and Carry On" to swoista kopalnia przykładów, a szczególnie tego, jak:
  • mówić krótko i prosto
  • mówić krótko i sprytnie,
  • mówić krótko i optymistycznie,
  • mówić krótko i zabawnie,
  • zrewitalizować slogan,
  • zmonetyzować slogan.

A oto moja wersja ( a właściwie jedna z moich wersji)  „Keep Calm and Carry On”: 
KEEP CALM AND SMAKUJ  LATO Poster





Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.

 

Komentarze

Najpopularniejsze

Co to jest haul?

Słyszała(e)ś kiedyś wyrażenie „haul zakupowy”? Nie? To pewnie nie uczestniczysz w życiu zakupowej blogosfery, a zwłaszcza jej wersji wideo, czyli vlogosfery? A może słyszała(e)ś to wyrażenie, co więcej, masz o całym haulowym zjawisku już wyrobione zdanie? Może nie najlepsze? Masz pełne prawo! Podziel się nim, proszę. Będziesz moim pierwszym komentatorem! Haul i content marketing? A w ogóle dlaczego zajmuję się „zakupowym haulem”? Bo ciekawi mnie wszystko, co z marketingiem treści było związane, jest związane i związane być może w niedalekiej lub dalekiej przyszłości. A zakupowy haul jest chyba takim marketingiem, nawet jeśli nieświadomym czy spontanicznym, to znaczy przez nikogo nieopłacanym?    A tak nawiasem mówiąc, denerwują mnie te nazwy marketing treści czy content marketing, których jednak używam z całym dobrodziejstwem i… niedobrodziejstwem. Denerwują mnie, bo przecież chodzi tu nie tyle o marketing treści, ile przez treści i przez ten brak „przez” robi się zamę

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne . Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!” Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy: #latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce. Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny. Rymy robią niezłą robotę Rymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów . O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj . Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi,

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Jean  A. Brillat-Savarin o czekoladzie Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością. A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” . I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła