Przejdź do głównej zawartości

Akronimy: marketing, nazwy firm, życie codzienne


We wczorajszym poście pisałam o pochodzeniu słowa akronim, o modach na akronimy, o ich zaletach i wadach w copywritingu. Uwaga! w publikacjach internetowych często akronim jest mylony z akrostychem!

I choć akronimy mają trochę wad, to użyte dobrze osadzają się w pamięci, jak mało co.

Przykłady akronimów stosowanych w marketingu i reklamie

Do klasyki akronimów związanych z marketingiem należą między innymi :
  • SWOT (strengths – mocne strony, weaknesses – słabe strony, opportunities – szanse, threats – zagrożenia) Nazwa jednej z najpopularniejszych technik analizy i oceny biznesowego potencjału, stosowana w planowaniu strategii marketingowej i/lub biznesowej.
  • AIDA (attention – uwaga, przyciągnięcie uwagi klienta do produktu, interest — zainteresowanie klienta właściwościami produktu, desire – przekonanie klienta, że produkt jest mu potrzebny i może zaspokoić jego potrzeby, action — właściwe przekonywanie klienta do zakupa ) Nazwa uniwersalnego modelu działań  w planowaniu strategii marketingowej. Ciekawostka! W 1937 roku Tadeusz Krzyżewski zaproponował polski odpowiednik: UZDA (uwaga, zainteresowanie, dążenie, akcja). 
  • ABC  (Attention, Benefit, Close) etapy oddziaływania na potencjalnego klienta: skupienie uwagi, wskazanie korzyści, zamknięcie sprzedaży.
  • POS/POSM (point of sale/point of sales materials) – materiały, które wspierają sprzedaż w punkcie dystrybucji. Wśród nich wyróżnia się materiały miękkie (ulotki, kalendarzyki, broszury itd), czyli wykonane z papieru lub kartonu i materiały twarde – wykonane z plastiku lub innych trwałych materiałów (np. kasetony, pylony reklamowe, szyldy, standy etc.).
  • ATL („above-the-line”) – kampanie reklamowe, które wykorzystują mass-media, czyli telewizję, radio, prasę.
  • BTL („below-the-line”) – kampanie reklamowe, które skupiają się na dotarciu do indywidualnego klienta przez ulotki, foldery, listy sprzedażowe.
  • NOA *(najbardziej oczekiwana akcja). Jest to ostateczna i najważniejsza akcja, do jakiej chcemy nakłonić potencjalnego klienta przez kampanię reklamową (np. zakup produktu, zamówienie usługi). Stosowane są też inne skróty, np. NOR najbardziej oczekiwana reakcja.
  •  BFD (beliefs, feelings, desires) – uniwersalna formuła, która pozwala na tworzenie skutecznych tekstów reklamowych, odnoszona do przekonań, uczuć i pragnień grupy docelowej lub grup.
  • KISS (Keep it Super Simple) uniwersalna zasada stosowana przy tworzeniu nazw, haseł i sloganów, przeniesiona z inżynierii wojskowej.

zasada KISS, reguły, copywriting, hasła reklamowe, nazwa dla firmy
Zasada KISS

  • USP (unique selling proposition) – unikatowa propozycja sprzedaży, czynnik eksponowany w kampanii reklamowej, który wyróżnia dany produkt, spośród innych w jego sektorze. 
  • 5P : product (produkt), price (cena), promotion (promocja), positioning (plasownie), publicity (reklama), packaging (opakowanie), pass-along (rekomendacja), permission (przyzwolenie)
  •  OPZT (obietnica, potrzeba, zainteresowanie, treść) – akronim autorstwa Michaela Hyatta, przydatny w tworzeniu nazw i tytułów.
  • CZUJESZ?  (Człowiek to my,  Zbawicielka, Uporządkowanie, Jednocześnie, Empatia, Społeczność, Zmysłowo i pięknie,? -rozwaga) – akronim autorstwa Katarzyny Pawlikowskiej i Marka Poleszaka, przydatny w planowaniu i realizowaniu komunikacji marketingowej (i nie tylko marketingowej!) kierowanej do kobiet.

Przykłady akronimów w copywritingu

Akronimy używane są głównie w nadawaniu nazw firmom i organizacjom. Choć nie tylko – jak świadczy LATTE.

Przykłady użycia akronimów w namingu? Proszę bardzo, garść z klasyki w kolejności alfabetycznej:
  • ASICS – od „Anima Sana in Corpore Sano”, czyli hasła „W zdrowym ciele zdrowy duch".
  • APART – od pierwszych liter imion właścicieli: Adama i Piotra Rączyńskich oraz słowa „art”
  • CCC – od pierwszych liter hasła reklamowego: Cena Czyni Cuda
  • BAKOMA – od pierwszych sylab imienia i nazwisk założycieli i udziałowców: Barbary Komorowskiej oraz Edwarda Mazura.
  • BMW – od pełnej nazwy koncernu Bayerische Motoren Werke (ang: Bavarian Motor Works), podobnie jak FIATFabbrica Italiana Automobili Torino czy IBM International Business Machines Corporation
  • CK – od pierwszych liter imienia i nazwiska: Calvin Klein
  • DHL – od pierwszych liter nazwisk założycieli firmy: Adriana Dalseya, Larrego Hillbloma i Roberta Lynna
  • DUMBO – od pierwszych liter adresu firmy Down Under the Manhattan Bridge Overpass
  • HARIBO – od pierwszych sylab imienia i nazwiska właściciela oraz miejsca miejsca usytuowania firmy: Hans Riegel, Bonn
  • IKEA – od imienia i nazwiska założyciela Ingvara Kamprada oraz Elmtaryd i Agunnaryd- miejscowości/parafii i farmy w prowincji Småland, w której Ingvar się wychowywał)
  • KFC – od pierwszych liter Kentucky Fried Chicken (pol. smażony kurczak z Kentucky, gdzie znajduje się znajduje się centrala firmy).
  • LEGO – od pierwszych sylab duńskiego „leg godt" (pol. „dobra zabawa"). Dodatkowo, w języku łacińskim "lego" oznacza "naukę" i "łączenie się". A zatem to nazewnicza perełka.
  • MAYBELLINE – od imienia właściciela firmy Thomasa L. Williamsa – Maybel oraz słowa „vaseline” (wazeliny), składnika rewolucyjnego produktu, jakim był preparat do przyciemniania rzęs na bazie wazeliny.
  • TCHIBO – od pierwszej sylaby pierwszej części nazwiska Carla Tchilinga-Hiryana i słowa „Bohne” (niem. ziarno).
  • TESCO – od 3 pierwszych liter imienia i nazwiska dostawcy pierwszego wielkiego dostawcy herbaty i pierwsze 2 litery nazwiska właściciela  (T.E. Stockwell i J.Cohen )..

Akronimy w nazwach polskich firm lokalnych

Oto kilka wybranych przykładów:
  • akronimy utworzone od imienia lub nazwiska: A.(od imienia Antoni), Sobi (od nazwiska Sobieski)
  • akronimy literowe:A&A (od imion: Agnieszka i Adam), I&T (od: Iwona Tutaj)
  • akronimy grupowe: Iz-Mar (od: Izabela i Marek), Ewmar ( od:Ewa i Marek)
  • akronimy złożeniowe: Ewa-M (od: Ewa Mizerska)
  • akronimy mieszane :(głoskowo-grupowe), np.: Smaga (od: Sękowska- Mucha Agnieszka).

Akronimy w życiu codziennym

Można powiedzieć, że żyjemy w chmurze akronimów. Niekiedy jesteśmy z nimi tak zżyci, że ich nie zauważamy. Akronimy towarzyszą nam w:
  • życiu codziennym
OK — akronim wyrażający „all correct” w wersji mówionej. Był to slogan wyborczy z 1840 roku amerykańskiego prezydenta Martina Van Burena. Buren używał również haseł: Out of cash, out of credit, out of clothes, SOSsave our souls, czyli uratuj nasze dusze, ale także skóry czy statek – save our skins (ratujcie nasze dusze/skóry), save our ship (ratujcie nasz statek) lub po prostu send out succour (wyślijcie pomoc), WC – water closet, czyli małe pomieszczenie z wodą, SUV sport utility vehicle, czyli samochód sportowo-użytkowy, który łączy cechy auta terenowego i osobowego), UFO unidentified flying object, czyli niezidentyfikowany obiekt latający, VIP (very important person – bardzo ważna osobistość
  • w językach środowiskowych:
w internecieASAP (as soon as possible), „czyli tak szybko, jak tylko możliwe”, DIY (do it yourself) –„zrób sam, nie zawracaj głowy”, LOL (laugh out loud) – „śmiech na sali”), OMG (Oh my God!) – O, Boże!, TL;DR (to long; didn't read) – „za długie; niewarte czytania”, ZW – „zaraz wracam” i wiele, wiele innych
w cross-ficie A2G (ass to grass) – „tyłkiem do ziemi”, „przysiad”, PR (personal record) – „osobisty rekord”
w marynarce, lotnictwie, logistyce, medycynie, itd….
  • w polityce
nazwy dawnych i współczesnych partii oraz ugrupowań: PO i PIS oraz KOD
  • w języku żartu,  ironii i satyry
Niezłe lekcje pozostawił nam tu Bułhakow. A także  różnej maści żartownisie, interpretujący nazwy marek, jak choćby ADIDAS jako akronimu od hasła „All day i dream about …Sex” lub jego pochodnych wersji z zakończeniami: …Sport, Success, Sandwiches, Shoes…  Albo użytkownicy asekuracyjnego języka, którzy uwielbiają skrót CST - chroń swój tyłek lub wielbiciele tego co nowe i lśniące, czyli syndromu SOS (shiny object syndrom), YOLO (You Only Live Once - „Żyje się tylko raz”).

O inwencji twórców tekstów kabaretowych  napiszę innym razem.

A na koniec warto jeszcze wspomnieć o ...walce z akronimami przez akronimy. Przykłady? Proszę bardzo:
AAAAA (American Association Against Acronym Abuse) –  Amerykańskie Stowarzyszenie Przeciwko Nadużywaniu Skrótów, IDA (I dislike Acronyms) – nie lubię skrótów, SFLA (stupid four letter acronym) – głupi czteroliterowy skrót,  SSEWBA (someday soon, everything will be acronym)  – pewnego dnia do wszystkiego będą skróty, YABA (yet another bloody acronym) – jeszcze jeden
cholerny skrót.

* Najbardziej Oczekiwaną Akcją może być:
- dokonanie zakupu,
- odwiedzenie innej strony serwisu,
- zapisanie się na newsletter,
- wypełnienie formularza,
- kontakt z przedstawicielem firmy.


Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.

Komentarze

Najpopularniejsze

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością.

A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” .

I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła rzymska stopa, nigdy na waszych sławnych salonach ni…

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne. Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!”

Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy:
#latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce.

Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny.
Rymy robią niezłą robotęRymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów. O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj. Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi, czy jak mówi…

Hajp lub hype, czyli szum