Przejdź do głównej zawartości

Verne, czyli niezły specjalista od brandingu i marketingu



Pewnie można by na temat tego, jak wyzwanie, ustanawianie rekordu czy jego bicie służy budowaniu wizerunku, relacji a w końcu … sprzedaży – napisać tomy. Mnie jednak od niedzieli prześladuje myśl, że na początku był  tu ...Juliusz Verne i jego W 80 dni dookoła świata…

Around the World in Eighty Days - map.jpg
By Original uploader was Chalupa at cs.wikipedia - Original source: http://www.phys.uu.nl/~gdevries/maps/maps.cgiTransferred from cs.wikipedia; Transfer was stated to be made by User:sevela.p., Domena publiczna, Link

Już drukowanie W 80 dni dookoła świata… w odcinkach, w „Les Temps”, podsyciło zainteresowanie i powieścią, i jego autorem. Zrodziło więc rodzaj publiczności podobnej tej serialowej. I podobno była to publiczność naprawdę nieźle zaangażowana. Dała się nawet porwać „zakładomanii”.

Zakładam się o dwadzieścia tysięcy funtów z każdym kto wątpi,
że odbędę podróż dookoła świata najwyżej w osiemdziesiąt dni,
czyli w tysiąc dziewięćset dwadzieścia godzin lub
sto piętnaście tysięcy dwieście minut.
Przyjmujecie zakład, panowie?"

Juliusz Verne W 80 dni dookoła świata

Verne – człowiek teatru (tak, tak dużo wcześniej zajmował się dramaturgią niż epiką) w czasach, o których ludzkości jeszcze się nie śniło o portalach społecznościowych, świetnie znał marketingową wartość widowni, zaangażowanej widowni. I można powiedzieć, że wspólnie z redakcją „Les Temps” odkrył hajp.

Ten hajp otworzył drogę nie tylko do popularności pierwszego książkowego wydania W 80 dni dookoła świata, ale i do bodaj pierwszego lokowania produktuparowca „Mongolia” - Towarzystwa P.&O.(Peninsular and Oriental).Tak więc pierwszy fictomercial łączy się z Verne`m i jego W 80 dni dookoła świata…( A może zna Ktoś wcześniejszy przykład lokowania produktu?)

Zainspirowani

Na wyzwaniu Verne`a, biciu jego rekordu czy testowaniu jego szlaku budowali swoje marki osobiste między dziennikarze i dziennikarki ( z Nellie Bly na czele), podróżnicy (George Francis Train), żeglarze (Yves Le Cornec), podróznicy tekściarze (Michael Palin - najmłodszy z Pythonów").

Szczególnie ciekawy jest przykład amerykańskiej dziennikarki Nellie Bly. Bly, ruszyła tropem powieści 14 listopada 1889 roku i ukończyła podróż w 72 dni, 6 godzin, 11 minut, 14 dni, 14 sekund. Jej błyskotliwe reportaże nadsyłane z każdego etapu podróży śladami W 80 dni dookoła świata, publikowane przez jej sponsora „New York World”, w błyskawicznym tempie awansowały pismo na pierwsze miejsce wśród amerykańskich gazet. A z dwudziestodwuletniej dziennikarki zrobiły prawdziwą gwiazdę i współczesnej prasy, i feminizmu.



 
Do grona zainspirowanych powieścią Verne`a można dziś zaliczyć setki (a może nawet tysiące?) mniej znanych osób, podejmujących wyzwania 80 dniowych (i krótszych!) podróży dookoła świata: na rowerach, na motocyklach, w elektrycznych samochodach, w balonach.

Do powieści Verne`a nawiązano też przed laty, w 2012roku, w strategii marketingowej Nokii E6-00, znanej także jako Nokia E6, strategii, której towarzyszyło hasło: Dookoła świata na jednej baterii.

http://infonokia.pl/newsy/nokia-e6-podejmuje-wyzwanie-dookola-swiata-na-jednej-baterii-uda-sie/

Nie brak też innych przykładów promocji i marketingu, które nawiązują lub nawiązywały do Verne`a. Przykłady? Proszę bardzo:
  • Tytuły programów telewizyjnych
W 80 dań dookoła świata z Robertem Makłowiczem
  • Tytuły książek
W 80 dań dookoła świata 
W 80 pociągów dookoła Indii
W 80 powiedzeń dookoła świata
Uwaga, dochodzę! W 80 orgazmów dookoła świata
W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)
  • Nagłówki
W 80 dni dookoła Windows10
W 80 dni do maratonu 4h – 2 i 3 w tygodniu
W 80 rytmów dookoła świata. Muzyka świata
W 80 słów dookoła Wszechświata.
  • Slogany
W 80 dni – nowa TY/Nowa Ty w 80 dni
W 80 dni – inna Ty/ Inna Ty – w 80 dni
W 21 cali dookoła świata.

Znacie inne, lepsze przykłady? Dopisujcie śmiało!



Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.

Komentarze

Najpopularniejsze

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością.

A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” .

I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła rzymska stopa, nigdy na waszych sławnych salonach ni…

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne. Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!”

Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy:
#latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce.

Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny.
Rymy robią niezłą robotęRymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów. O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj. Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi, czy jak mówi…

Hajp lub hype, czyli szum