Przejdź do głównej zawartości

Content marketing nie trwa od wczoraj





Dziś content marketing jest modny. Mówi o nim każda agencja marketingowa. Mówią specjaliści od SEO, a także właściciele specjalnych platform (sieci content marketingowych), które umożliwiają wzmacnianie firmowych działań marketingowych  przez pomoc w tworzeniu autorskich treści, publikowaniu ich, promowaniu i automatyzowaniu ich „rozsiewania” oraz pomiaru efektu tych zasiewów. Do wzbierającego nurtu content marketingu chętnie przyłączają się też copywriterzy, widząc w nim szansę na rozszerzenie pola dotychczasowych usług.

Czym zatem jest content marketing, ten bohater już drugiego marketingowego sezonu w Polsce? Jest na pewno strategią ekologicznego, nieinwazyjnego, nieagresywnego, zintegrowanego, przychodzącego (niepotrzebne skreślić) zdobywania widoczności i  rynkowej przewagi przez  wydawanie autorskich treści  – aktualnych, użytecznych, angażujących, budujących i integrujących firmową publiczność. Firma wydawcą? Dokładnie tak. Co więcej, nie ma w tym nic nowego.

Udowadniają to amerykańskie historie content marketingu, bo też w USA rozwijał się najbujniej i najbardziej spektakularnie. Jeśli ktoś jest ciekaw, jaka była historia amerykańskiego content marketingu wystarczy zajrzeć na You Tube`a. 

Video historie content marketingu


Video historia content marketingu wg.Content Marketing Institute




Video historia content marketingu wg.Content Marketing Institute




Video historia content marketingu wg.Content Marketing Institute

Video historia content marketingu wg.Content Marketing Institute


Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.

Komentarze

Najpopularniejsze

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością.

A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” .

I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła rzymska stopa, nigdy na waszych sławnych salonach ni…

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne. Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!”

Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy:
#latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce.

Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny.
Rymy robią niezłą robotęRymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów. O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj. Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi, czy jak mówi…

Hajp lub hype, czyli szum