Przejdź do głównej zawartości

Salfie, czyli radość z kupna

Selfie, niewinne selfie, wiele zmieniło w komunikacji – prywatnej, ale i komunikacji marki oraz w sprzedaży. A piszę o tym, bo właśnie natrafiłam na wypis z mojej niegdysiejszej lektury: 

Pokażcie nam swoje uradowane miny, kiedy robicie u nas zakupy! Oto kupon zniżkowy, ale możecie go dostać tylko wtedy, gdy przyślecie nam swoje najlepsze selfie. A raczej sale-fie. Wrzućcie je na Instagrama z hasztagiem #salefie, a my wyślemy wam kupon. 

Jo Piazza, Lucy Sykes, Diabeł używa Instagrama, Sonia Draga 2016, s. 219


Ciekawa jestem, co myślisz o salfie/salefie….

Może spodoba ci się także:

Co to jest haul?

Mały słownik selfie na wakacje i resztę roku

Szpilki, szpileczki, szpilunie

*Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.



Komentarze