Przejdź do głównej zawartości

Jesieniara po prostu



To ostatni moment, by o niej napisać. Bo za chwilę przyjdzie zima i jesieniary będą passé. Bo jesieniara to internetowa dziewczyna albo kobieta… zatopiona w jesieni. Tragicznie, dramatycznie, melancholijnie albo pół żartem, pół serio. Absolutnie bezinteresownie, albo wręcz przeciwnie – komercyjnie.

Tak czy siak, jesieniara to miłośniczka klimatów i klimacików jesiennie płomiennych, złotych, rdzawych, mgielnych. Koniecznie z takimi obrazami, jak: opadłe liście, nagie drzewa, dynie, chryzantemy (najlepiej złociste!), obłoczek herbaty tonizujaco-uspokajającej, która rozgrzewa wszystkich wokół (a najbardziej  powinna rozgrzewać tych po drugiej stronie ekranu!). Tę samą funkcję może spełnić chmurka Pumpkin Spice Latte nad pomarańczowym kubkiem. Ewentualnie obłoki gorącej czekolady albo kakao (choć to chmurki troszkę retro).  

Dobrze widziane atrybuty jesieniary to także: ciepłe swetry, szale i szaliki, zakolanówki, koce i kocyki, książki z jesiennymi okładkami i ….świece. Dużo świec. Najlepiej DIY Pumpkin Candle. 

jesieniarstwo, jesieniarze, jesieniary, nowe słow, social media, copywriting
jesieniarstwo - jesieniary -jesieniarze

Jak Internet definiuje jesieniary

Oto maleńka garstka przykładów, jak Internet definiuje jesieniary :
Od początku września Internet opanował ten słynny hasztag. Co ciekawe, w USA zaczęto go używać już miesiąc wcześniej. Odpowiednikiem polskiej jesieniary jest angielska >>christian girl autumn<<. W sierpniu zagraniczni internauci pokochali ten zwrot, a stało się to zupełnie przypadkowo. Dziewczyny, które po raz pierwszy zostały nim okrzyknięty wcale się tego nie spodziewały. Przecież każda z nas kiedyś dodała fotkę nawiązującą do jesiennej aury - z gorącą kawą w dłoni i dużym, ciepłym szaliku*.
https://www.urbandictionary.com
https://www.dwutygodnik.com/artykul/8482-w-sobote-wstaje-wczesnie.html
„Pudelek” stworzył nawet żartobliwo-satyryczny Przewodnik po jesieniarach, fankach dyniowego latte i ciepłych sweterków**. Doliczył się  16 ich odmiennych typów, wliczając w to jesieniarzy, czyli męskich odpowiedników jesieniar. No więc według „Pudelka”, biorąc pod uwagę intencje modelek, ich „stylówki” i towarzyszące im rekwizyty z łatwością można wskazać na jesieniary blogowe, kremowe, amerykańskie (w pudrowo-pomarańczowej tonacji kolorystycznej własnej, rekwizytorni i teł), sportowe, filmowe, dyniowe, książkowe, piżamowe, nadrzewne, modowe, rodzinne, motywujące.

Dodałabym jeszcze, że oprócz blogowych istnieją jeszcze jesieniary instagramowe i facebookowe, florystyczne, kulinarne, jesieniary dizajnerki, jesieniary marketerki, itd…

Jesieniarski copywriting, żródło OLX
 *https://www.joy.pl/lifestyle/10444/jesieniara-sprawdz-skad-sie-wziela-i-czy-ty-tez-nia-jestes
**https://www.pudelek.pl.  Artykuł: Pudelkowy przewodnik po jesieniarach, fankach dyniowego latte i ciepłych sweterków.

Powiązane:
#jesieniarzprawdziwy,  #niewiosna, #jesieniarstwo, #jesieniarka, #jesiennamelancholia, #jesiennadziewczyna,

Teraz czas na Ciebie.
Blogowanie to gra zespołowa. 
* Zostaw komentarz. Dla Ciebie to chwila, dla mnie ważna wskazówka.
** Jeśli Ci się podobało, prześlij ten wpis dalej. Sprawisz, że moja praca przyda się kolejnym osobom.
***Polub  Content i Marketing  na Facebooku.

Komentarze

Najpopularniejsze

Czekolada: kultowe hasła reklamowe

Czekoladę uwielbiał na pewno Król August III. Podobno codziennie wstawał o 3 nad ranem, wypijał filiżankę nieprzyzwoicie intensywnej czekolady i siadał za biurkiem. Sam z siebie, a raczej ze swojej królewskiej mądrości, nieprzyjemności królewskich obowiązków otwierał  czekoladową przyjemnością.

A Brillat-Savarin, autor słynnej Fizjologii smaku (1825),  pisał:” […] gdy myślenie przychodzi mi z trudem i przygniata jakaś niewiadoma siła, do wielkiej filiżanki czekolady dodaję ziarnko ambry wielkości bobu, utłuczone z cukrem i zawsze pomaga mi to doskonale. Dzięki temu środkowi wzmacniającemu życie staje się łatwiejsze, myśl lżejsza i nie grozi mi bezsenność, nieunikniona po filiżance kawy na wodzie, którą wypijałbym w tej samej intencji” .

I pewnie niekłamany był  ten jeden z jego 9 żali nad biednymi przodkami, którym nie dane było próbować smaków Anno Domini 1825: „ Bogacze Rzymu, którzy wyciskaliście pieniądze zewsząd, gdzie stanęła rzymska stopa, nigdy na waszych sławnych salonach ni…

Chwytliwe hasła

A jednak rymy w komunikacji wszelkiej maści są nieśmiertelne. Wczoraj wieczorową porą weszłam na Facebooka, a tu balet …rymów: „Pani Beato! Niestety, ten rząd obalą kobiety! Albo: „już to media podchwyciły, jakby całe życie z anarchią na piersiach łaziły”. Albo: „głośno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie!”

Nawet niektóre hasztagi wyświetlające się na mojej facebookowej ściance ubrały się w rymy:
#latowKato, #macchiatowkato. #nakawcewwawce.

Może byłabym przeoczyła ten e-taniec rymów, gdyby nie to, że od pewnego czasu jestem wyczulona na rymowanie. Zwłaszcza w sloganach promocyjnych i reklamowych. I wbrew temu, co się sądzi „na mieście” rymy wcale nie wyszły z copywriterskiej mody. Mimo, że niektórych drażnią w sposób absolutny.
Rymy robią niezłą robotęRymy od zawsze bawiły, odróżniały, wyróżniały, wbijały w pamięć nazwy firm (i ich adresy), nazwy marek, produktów. O czym pisałam między innymi tutaj i tutaj. Rymy służyły także wyśmienicie czarnemu PR-owi, czy jak mówi…

Hajp lub hype, czyli szum