Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą komunikacja marketingowa

Pomieszanie zmysłów: przekleństwo czy dar?

Synestezja i copywriting –  dwa obce słowa obok siebie. Oj, dostałabym za to po paluchach od niejednego polonisty. Nie mam jednak dziś lepszego i bardziej zwięzłego zestawienia  słów dla zatytułowania   wpisu o  „pisania na sprzedaż”  odbieranym wieloma zmysłami. Bo synestezja – to nic innego jak wielozmysłowy odbiór bodźców. Zamiast synestezja mówi się często:  skrzyżowanie zmysłów albo  pomieszanie zmysłów, przesunięcie zmysłów, spektakl zmysłów, symfonia zmysłów,  rebelia zmysłów.  Synestezja, czyli rebelia zmysłów O synestezji Mówiąc inaczej, synestezja to  smakowanie albo dotykanie – zapachów, dźwięków, obrazów.  Albo barwne widzenie słów,  fraz, cyfr. Jeśli dajmy na to  taki poniedziałek zawsze wyświetla  się komuś w głowie na niebiesko – to prawie ma jak w banku, że jest synestetą.  I to naprawdę nic, że innemu synestecie poniedziałek będzie się za każdym razem wyświetlał na czerwono albo n...