Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą smog informacyjny

Uwaga, uwaga, attention crash!

Nowe wiadomości huczą, brzęczą, bzyczą, szemrają. Wchodzą w naszą półprywatną i prywatną strefę. Otaczają nas, obłapiają*. Często przyklejają się, nie pytając o zgodę. O uwagę walczy się wszędzie. Człowiek jest wszędzie obiektem ataku łowców uwagi. Już są reklamy na kurzych jajach – bo po co ma się marnować tyle powierzchni, tym bardziej że czas w mediach nie jest z gumy.* Na dodatek wiadomości – publikowane w mediach wszystkich rodzajów (od telewizji do posta na Facebooku), eksponowane podczas ataków terrorystycznych, wyborów, manifestacji, na powierzchniach reklamowych, na ścianach prywatnych mieszkań, T-shirtach, gołych ciałach –  w swojej większości nie są najlepsze i najoptymistyczniejsze. (Wyjąwszy te wypisane na kurzych jajach, rzecz jasna i niektórych T-shirtach) Coraz to nowsze wiadomości wwiercają się w mózg, nierzadko podnoszą ciśnienie. Może dlatego tak ochoczo lajkujemy słoneczne cytaty klasyków i bohaterów pop-kultury, które wylewają się z Facebooka? Albo faceb...